|
BILL HICKS -
POŻEGNALNE SŁOWA
7 luty, 1994
Urodziłem się jako
William Melvin Hicks 16 grudnia 1961 roku w Valdosta, Georgia. Ugh.
Melvin Hicks z Georgii. Yee Har! Zstąpiłem w to życie od razu lewą
nogą. Byłem
zawsze ‘czujny’, moglibyście powiedzieć. Jakaś część mnie dopominała
się o nowe perspektywy i nowe drogi, które uczyniłyby świat lepszym
miejscem.
Wszystko to zaczęło się przejawiać po latach, w moim wielkim
zainteresowaniu kreatywnością, stającą się narzędziem, za pomocą
którego uczestniczę teraz w zabawie. Pisanie, aktorstwo, muzyka,
komedia. Głęboka miłość do literatury i książek. Dziękuję Bogu za
wszystkich artystów, którzy mi pomogli. Przeczytałem te słowa i
ruszyłem – śniąc swoje własne niewyobrażalne sny. Ćwicząc je do woli
tak, aby w ostateczności stworzyć zespoły, komedie, więcej zespołów,
filmów, cokolwiek twórczego. To jest waluta przetargowa, którą
wykorzystuję w moich słowach – Wizja.
16 czerwca 1993 zdiagnozowano u mnie ‘raka wątroby, który przerzucił
się z trzustki.’ Jeden z najdziwniejszych i najgorszych żartów,
jakie może spłatać życie. Czyniłem ostatnio takie postępy we własnej
postawie, własnej karierze i w realizacji moich marzeń, że na jakiś
czas wywróciło to moje życie do góry nogami. ‘Dlaczego ja!?’,
krzyczałem, i ‘Dlaczego teraz!?’
Cóż, wiem, że być może nigdy nie pojawią się odpowiedzi na te
pytania, ale może mówiąc trochę o sobie, znajdziemy odpowiedzi na
inne pytania. Może pomoże to zbiec się naszym ścieżką, prowadzącym
do realizacji mojego marzenia o Nowej Nadziei i Nowym Szczęściu.
Amen
Odchodzę w miłości,
uśmiechu, oraz w prawdzie i gdziekolwiek prawda, miłość i uśmiech
rezydują, jestem dam duchem.
Korekta:
www.emendo.pl
|