|
BILL HICKS -
FRAGMENTY WYSTĘPÓW
źródła: Bill Hicks -
Love All The People | American Scream - The Bill Hicks Story by
Cynthia True
TO TYLKO
PRZEJAŻDŻKA
Świat jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Gdy się na nią
decydujesz, sądzisz, że jest prawdziwa, bo tak potężne są nasze
umysły. Kolejka jedzie w górę i w dół, w kółko i w kółko, przyprawia
nas o dreszcze, mieni się jaskrawymi kolorami, jest głośna i
przyjemna, przez pewien czas. Niektórzy ludzie uczestniczą w
przejażdżce od długiego czasu i zaczynają się zastanawiać – czy to
jest
prawdziwe, czy to tylko przejażdżka? Inni ludzie pamiętają, wracają
do nas, i mówią ‘Hej! Nie martw się, nie bój się, nigdy, bo to tylko
przejażdżka.’ I my… zabijamy tych ludzi. Ha ha ha. ‘Uciszcie go!
Dużo zainwestowaliśmy w tę przejażdżkę, UCISZCIE GO! Zobaczcie na
moje bruzdy zmartwienia, zobaczcie na moje duże konto bankowe i na
moją rodzinę. To musi być prawdziwe.’ A to tylko przejażdżka. Ale
zawsze zabijamy tych dobrych ludzi, którzy próbują nam to
powiedzieć, zauważyliście to? I pozwalamy rządzić demonom. Ale to
nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I możemy ją zmienić kiedy
tylko chcemy, to tylko wybór. Bez wysiłku, bez pracy, bez zawodu,
bez oszczędności i pieniędzy. Wybór, w tym momencie, pomiędzy
strachem i miłością.
Strach chce, abyś zamontował większe zamki w drzwiach, kupił broń,
odizolował się od innych. Miłość natomiast widzi nas wszystkich jako
jedność. Oto co możemy zrobić, aby zmienić świat, w tej chwili, na
lepszą przejażdżkę. Weźmy wszystkie pieniądze, które co roku
wydajemy na bronie i system obronny i zamiast tego wydajmy je na
karmienie, ubieranie i edukowanie biednych tego świata, czego by
wystarczyło na tego kilkukrotność, bez ani jednej pominiętej osoby,
a będziemy mogli odkrywać wszechświat, wspólnie, wewnątrz i na
zewnątrz, na zawsze, w pokoju.
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
REKLAMA =
CENA NA TWOJEJ GŁOWIE
Sprawa wygląda tak, ludzie. Robisz reklamę, na zawsze jesteś
skreślony z artystycznej listy obecności. Koniec tematu. Okej?
Jesteś kolejnym korporacyjnym naginaczem, jesteś kolejną kurwą w
kapitalistycznym gang bangu, i jeżeli zrobisz reklamę na twojej
głowie pojawia się cena, wszystko co mówisz jest podejrzane i każde
słowo z twoich ust jest jak gówno wpadające do mojego napoju. Nie
masz wystarczająco dużo pieniędzy, pierdolona kurwo?
- Caroline's Comedy
Club, Nowy Jork, rok 1993
DOBRY
PRZYKŁAD DLA DZIECI
Ale wiecie, gdy puszczacie od tyłu albumy New Kids on the Block…
brzmią one lepiej, wiecie. ‘Oh, daj spokój Bill, to New Kids, nie
wyżywaj się na nich, są tacy dobrzy, są tacy porządni i są tak
dobrym przykładem dla dzieci…’ Pierdolić to! Kiedy przeciętność i
banał stały się dobrym przykładem dla waszych dzieci? Chcę, aby moje
dzieci słuchały ludzi, którzy byli ZAJEBIŚCI! Nie obchodzi mnie to,
że umarli w kałuży własnych wymiocin! Chcę kogoś, kto gra ze swego
pierdolonego serca!!
[…]
New Kids, cześć, jesteśmy New Kids i jesteśmy tacy czyści… Jesteśmy tacy porządni, Heil, Heil, Heil! (nazistowskie
pozdrowienie) Dobre czyste państwo, HEIL, HEIL, HEIL! PIERDOLIĆ TO, CHCĘ ABY MOI ROCKMANI BYLI MARTWI!!! Chcę,
żeby, kurwa, grali jedną ręką, w drugiej, kurwa, trzymając pistolet.
‘Mam nadzieję, że show wam się podobało- (strzał w głowę)… Tak, tak!
GRAJCIE ZE SWOJEGO PIERDOLONEGO SERCA!!! Przy okazji, można mnie
wynająć na przyjęcia dla dzieci.
- Relentless,
Montreal, 15.07.1991
POZYTYWNA HISTORIA
O LSD
Nigdy nie widzicie
pozytywnej historii o narkotykach w wiadomościach, co nie? Czy to
nie dziwne? Bo większość doświadczeń, jakie ja miałem z narkotykami,
były baaardzo, kurwa, pozytywne. Ah. Kim są ci kretyni, których
znajdują, chcę to wiedzieć. Zawsze chciałem dzwonić do wiadomości:
‘Przyjdźcie do naszego domu! Zobaczcie na Tommy’ego, jest świnią –
sfilmujcie go!’
‘Oink, oink, oink, oink.’
‘Hee hee, robi to od godzin. Zabija nas. Kręcicie to?’
Wiecie o co chodzi? Zawsze ta sama historia z LSD; wszyscy ją
widzieliście. ‘Młody człowiek na kwasie sądził, że może latać,
wyskoczył z budynku. Co za tragedia.’ Co za kutas, pierdolić go! To
idiota. Skoro myślał, że może latać, dlaczego najpierw nie spróbował
odbić się od ziemi? Nie widzisz kaczek ustawiających się w kolejce,
aby złapać windę i lecieć na południe. Odbijają się od ziemi,
kretynie. Przestań to rujnować innym. To kretyn, nie żyje – dobrze.
Straciliśmy kretyna – kurwa, świętujmy. Chłopie, właśnie poczułem
jak świat staje się lżejszy, straciliśmy kretyna. Puśćcie album
Hammera, jestem gotowy do tańca!... ‘Straciliśmy kretyna.’ Nie chcę
brzmieć okrutnie bądź brutalnie, ale brzmię, tak to więc wygląda.
Profesjonalna pomoc jest mile widziana.
Co powiecie na pozytywną historię z LSD? Czy nie byłoby to warte
opublikowania, choć raz? Ażeby bazować swoje opinie na informacjach
zamiast na taktykach strachu i przesądach… i kłamstwach? Sądzę, że
byłoby to warte opublikowania:
‘Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że całą
materię stanowi jedynie skondensowana do wolnych wibracji energia.
Że wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się
podmiotowo. Nie ma czegoś takiego jak śmierć, życie to tylko sen, a
my jesteśmy wyobrażeniami nas samych. Oto Tom z pogodą.’
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
KOMPLEKS EDYPA I
MATKA FREUDA
[…] Jesteś z
Pittsburgha? Bardzo ładne miasto. Czym się tym zajmujesz? Student!
Bardzo dobrze. A gdzie studiujesz? Cornell? Super. Jaka specjalność?
Student: Psychologia.
Bill: (śmiech) Psychologia. Założę się, że dzisiaj masz dzień
zbiorów, oglądając to gówno, co nie? ‘Zobaczmy, facet mówił o
pieprzeniu małych dzieci w tyłek, wypalił dwadzieścia papierosów pod
rząd. Chyba napiszę o nim pracę magisterską. Pierdolić to. Kelnerka,
mogę dostać więcej serwetek? Jestem w trakcie pisania czegoś.’
Psychologia to interesujący temat […] . Freud miał ciekawą teorię:
Kompleks Edypa, znasz to? Wszyscy mężczyźni, mówił, chcą spać ze
swoimi matkami. Sądziłem, że to gówno prawda, aż pewnego dnia
zobaczyłem zdjęcie matki Freuda. Owwwwwww! Gorąca sztuka! Tak!
Natychmiast. Whoo! Zrobił bym to z nią przy suszarce. Oww! Mama! Ale
naturalnie, nie patrzył on na mają mamę, gdy przyszła mu do głowy ta
teoria.
- Funny Bone,
Pittsburgh, 20.06.1991
CIEKAWSZA WIZJA
RODZINNYCH WAKACJI
Pamiętacie, gdy jako
dzieci jeździliście z rodzicami na letnie wakacje? Czyż nie było to
najbardziej koszmarne, piekielne przeżycie? To ładowanie się do
samochodu, czternastogodzinna jazda, bez jakiegokolwiek kierunku...
żywiona całym sercem nienawiść do każdego z członków rodziny.
‘Zabiję ich wszystkich dzisiaj w Holiday Inn. Będę małym masowym
mordercą.’ Dlaczego rodziny, zamiast tego – zamiast tych wakacyjnych
wycieczek [wycieczka = trip – przyp. tłum.] – nie wezmą kwasu, nie
zostaną w domu i nie będą razem tripować? Byłoby to znacznie
bardziej przyjemne i pouczające, a filmy byłyby o wiele bardziej
zabawne. […] Rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. ‘Widzisz, synu, kciuk jest
przeciwstawny i dlatego możemy chwytać i ściskać różne rzeczy oraz
używać narzędzi.’ Rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. ‘Chyba rozumiem,
tatusiu. Chyba rozumiem.’
- Funny Bone,
Pittsburgh, 20.06.1991
PALENIE FLAGI
Oglądaliście tę całą
sprawę z paleniem flagi? Czyż nie było to świetne? […] Przerażające.
Ludzie po prostu… ludzie zachowywali się tak jakby Sąd Najwyższy
poparł palenie flagi, wiecie o co chodzi? ‘Czy to oznacza, że mamy
spalić swoje flagi? Co oni… powiedzieli, że musimy…’ Nie! Nie! NIE!
Nie to powiedzieli. Powiedzieli, że być może, jeżeli ktoś chce
spalić flagę, być może nie będzie musiał iść do więzienia… NA ROK.
[…] ‘Czy to oznacza, że musimy spalić… powiedzieli, że powinniśmy
spalić…’ Nie powiedzieli tego, nie powiedzieli tego, nie powiedzieli
tego… nie powiedzieli tego. ‘Czy to oznacza, że mam teraz pójść…’
Nie, nie, nie, nie, NIE! Posłuchaj. Poczytaj. Pomyśl. Uspokój
się, wyluzuj, zamknij, KURWA, ryj! ‘Nic z tego nie rozumiem. Nie
chcę palić mojej flagi…’ Więc NIE PAL! […] Ludzie mówili: ‘Hej,
koleś, pozwól, że ci coś powiem… mój tatuś umarł za tę flagę.’
Naprawdę? Wow, ja swoją kupiłem. Tak, można je kupić, wiesz, w
K-martcie i innych budach, tak. ‘Tak, on zginął w Wojnie Koreańskiej
za tę flagę.’ Oh, co za zbieg okoliczności: moja została zrobiona w
Korei. Wow, świat jest tak duży.
Nikt, powtarzam, nikt nigdy nie zginął za flagę. Flaga to
kawałek materiału. Mogli zginąć za wolność, która – przy
okazji – jest także wolnością do palenia… pierdolonej flagi.
Widzicie, palenie flagi nie sprawia, że wolność znika; jest jakby
wolnością.
- Nowy Jork, "Dangerous",
1990
HULK HOGAN I
NUKLEARNA ZAGŁADA
Ten serial [Thirtysomething]
sprawia, że po dwóch minutach pragnę nuklearnej zagłady. Pierdolone
jęczące białe kawałki gówna. ‘Życie jest tak trudne.’ Chcesz
wiedzieć jak uczynić życie nieco mniej trudnym? Podejdź. (dźwięk
trzech strzałów z pistoletu) No i proszę. O jednego wyjca mniej w
tym pierdolonym świecie. Zabić wszystkich białych ludzi: to mój
postulat. Oh… mam przed oczami błyski, gwiazdy, doktorku. Jakiego
rodzaju lekarzem jesteś?
Mężczyzna z widowni: Ja?
Hicks: NIE, ON! MAM PIERDOLONEGO ZEZA, IMBECYLU! PATRZĘ NA
CIEBIE I MÓWIĘ, POSUŃMY SIĘ NAPRZÓD I ZAŁÓŻMY, ŻE TY JESTEŚ OSOBĄ,
DO KTÓREJ, KURWA, MÓWIĘ!
Jesteś zawodowym kim?
Mężczyzna z widowni: Jestem menadżerem zawodowych zapaśników.
Bill: Jesteś menadżerem zawod… oop! Chcę się wycofać z
komedii, jak to zrobić? Mógłbym wyliczyć tych pierdolonych… to
pedały, wszyscy bez wyjątku, czyż nie? PRZYZNAJ TO! PRZYZNAJ!
Zakładają na siebie malutkie rajstopki i wszyscy razem walą w kółku.
I mają tych swoich dzieciaków, którzy przychodzą po autografy.
‘Chodź tutaj, usiądź na kolanie Hulka, młody człowieku.’
‘Hej, co to za uchwyt, Hulk?’
‘Mówię na niego Hulka specjalny uścisk miłości, młodzieńcze.’
[…] Hulk Hogan – kolejny powód tego, że modlę się OD RAZU O
NUKLEARNĄ ZAGŁADĘ! DLATEGO, ŻE TEN BEZMÓZGI NIEDOROZWÓJ CHODZI PO
ZIEMI chcę, abyście wszyscy umarli. Wiem, że nie ma w tym wiele
sensu, ale bądźcie ze mną. ‘Jestem Hulk.’ Jesteś pierdolonym
kretynem, OK? Koniec tematu. ‘On jest kretynem, który zarabia więcej
niż ty. Uh-hoo hoo hoo hoo hoo hooo!’ (wzdycha) CZY TYLKO TO,
PIERDOLONE PIENIĄDZE, SIĘ DLA WAS LICZY, LUDZIE?
- Funny Bone,
Pittsburgh, 20.06.1991
NARKOTYKI ZROBIŁY
DLA NAS WIELE DOBREGO
Narkotyki zrobiły dla nas wiele dobrego. Jeżeli mi nie wierzysz,
wyświadcz mi przysługę – weź wszystkie swoje album, kasety, płyty i
spal je, bo wiesz co? Muzycy, którzy stworzyli tę świetną muzykę,
tak upiększające twoje życie przez lata? Baaaardzo naćpani, ha ha ha
ho ho ho ho. OK, a ci inni dzisiejsi muzycy, którzy nie biorą
narkotyków, a nawet są im przeciwni? Chłopie, ależ oni są do dupy!
Co za zbieg okoliczności! Pozbawione jaj, bezduszne, małe
korporacyjne dziwki, ssące szatańskiego kutasa, wszyscy co do
jednego. ‘Jesteśmy rockmanami, którzy sprzeciwiają się narkotykom,
bo tego chce prezydent.’ Aw, ssij kutasa Szatana. Tego chcemy,
nieprawdaż? Zatwierdzonego przez rząd rock ‘n’ rolla? Whooo,
świętujemy!
‘Jesteśmy rockmanami, którzy występują w reklamach Pepsi Coli.’
'Ssij kutasa Szatana. Włóż tego wielkiego łuskowatego penisa do
swojego gardła. Pij te czarne robacze plemniki. Pij! Napełnijcie
swoje brzuchy. Ha ha haaa. Wpuśćcie Vannila Ice. Witaj, Vanilla.
Jest tutaj napisane na twoim podaniu, że nie masz talentu, a mimo to
chcesz być gwiazdą. Myślę, że da się coś z tym zrobić. Ssij kutasa
Szatana! Obniżę standardy panujące na Ziemi. W każdym telewizorze
umieszczę 56 kanałów z Amerykańskimi Gladiatorami. Wszystkie
pieniądze przekażę w ręce 14-letnich dziewczynek. Będą myślały, że
jesteś charyzmatyczny, głęboki i ostry. (odgłos orgazmu) Wychodząc,
wpuść MC Hammera. Witaj, Hammer. Znowu się spotykamy, co?’
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
'BILL,
PRZESTAŃ MÓWIĆ O KENNEDYM'
Wiecie co jest niesamowite, stosunek ludzi w Stanach do tego. Mówię
o Kennedy’ym, ludzie do mnie podchodzą: ‘Bill, przestań mówić o
Kennedy’ym. Odpuść sobie. To było dawno, zapomnij o tym.’ Ja na to:
- W porządku, tylko nie wyskakujcie mi z Jezusem. Skoro mówimy o
czasie ważności.
- Bill, wiesz, Jezus umarł dla ciebie.’
- Dobra, to było dawno temu. Zapomnijcie o tym! [...]
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
DINOZAURY W
BIBLII
To kolejny pozytyw tego, że Busha już nie ma, bo przez ostatnich
dwanaście lat z Reaganem i Bushem, mieliśmy fundamentalnych
Chrześcijan w Białym Domu. Fundamentalnych Chrześcijan, którzy
wierzą, że w Biblii zawarte są dokładne słowa Boga, włączając to
dziwaczne apokaliptyczne zakończenie, i którzy przez dwanaście lat
trzymali palec na pieprzonym przycisku. ‘Powiedz kiedy, Panie,
powiedz kiedy. Pozwól być mi swoim sługą, Panie.’ Fundamentalne
Chrześcijaństwo: fascynujące. Ci ludzie naprawdę wierzą, że Ziemia
ma 12,000 lat. Przyrzekam na Boga. Na czym bazujecie? Zapytałem.
- Więc, sprawdziliśmy wszystkich ludzi w Biblii, policzyliśmy
wszystko cofając się do Adama i Ewy, ich wieki? 12,000 lat.
- Cóż za naukowe podejście, OK. Nie wiedziałem, że tak się
natrudziliście. To dobrze. Wierzycie, że Ziemia ma 12,000 lat?
- Zgadza się.
- OK, mam jedno słowo, jedno-wyrazowe pytanie, gotowi?
- Uh-huh.
- Dinozaury.
Wiecie, Ziemia ma 12,000 lat i dinozaury istniały, istniały w tym
czasie, można pomyśleć, że powinny zostać w którymś momencie
wspomniane w pieprzonej Biblii:
'I O, Jezus i apostołowie wkroczyli do Nazaretu. Lecz droga została
zablokowana przez ogromnego Brontozaura… z drzazgą w łapie. I O,
apostołowie zawołali: ‘Ależ zajebiście duża jaszczurka, Panie!’
Jednak Jezus się nie przestraszył i wyciągnął drzazgę z łapy
Brontozaura i wielki jaszczur został jego przyjacielem. I Jezus
wysłał go do Szkocji, gdzie żył w jeziorze przez O tak wiele lat,
zapraszając tysiące amerykańskich turystów, aby przywozili swoje
pierdolone grube rodziny i swoje grube dolary. I O, Szkocja oddawała
cześć Panu: ‘Dziękujemy Panie, dziękujemy Panie. Dziękujemy Panie.’
Ale słuchajcie tego, spytałem jednego z tych kolesi: - OK,
skamieniałości dinozaurów – jak to wpasowuje się w wasz schemat
życia? Pozwólcie mi usiąść i zapiąć pasy.’ On odpowiada:
- Skamieniałości dinozaurów? Bóg je tutaj umieścił, aby poddać
testowi naszą wiarę.
- Dzięki Bogu jestem
teraz przypięty, człowieku. Myślę, że Bóg umieścił cię tutaj, aby
poddać
moją wiarę testowi, koleś. Wierzysz w to?
- Uh-huh.
Czy komuś tutaj to przeszkadza? Myśl, że Bóg mógłby… zabawiać się z
naszymi głowami? Mam problemy ze spaniem przez tę świadomość. Jakiś
dowcipny Bóg biegający wkoło: ‘Huh huh huh ho ho ho ho. Sprawdzimy,
kto teraz we mnie wierzy, ha ha… Jestem Bogiem, jestem dowcipnisiem.
Zabijam samego siebie. Huh ho ho ho.’ Wiecie, umierasz i idziesz do
Świętego Piotra:
- Wierzyłeś w dinozaury?
- Cóż, pewnie. Wszędzie były skamieniałości. (odgłos otwierającej
się zapadni) Aaaaaaarhhh!
- Ty pierdolony idioto. Latające jaszczurki, jesteś kretynem. Bóg
się z tobą zabawiał!
- Wyglądało to tak wiarygodnie, ahhhh!
- Ciesz się rzeką ognia, skurwielu!
Oni w to wierzą. Czy zauważyliście na jak niedorozwiniętych
wyglądają ludzie, którzy wierzą w Kreacjonizm? Zauważyliście to?
Oczy bardzo blisko siebie [...], wielkie owłosione dłonie
i stopy. ‘Wierzę, że Bóg stworzył mnie w jeden dzień.’ Ta,
najwyraźniej się pospieszył. Wierzą, że Biblia to dokładne słowa
Boga, a później ją zmieniają! Dosyć pewni siebie, huh? ‘Sądzę, że
Bóg chciał powiedzieć…’ Nigdy nie byłem tak pewien. Teraz wyszła
Biblia nazwana Nowoczesną Biblią. To Biblia w uaktualnionej i
zmodernizowanej angielszczyźnie. Zapewne ma się przez to stać
bardziej przystępna. Niezwykle dziwnie się jej jednak słucha. ‘I
Jezus chodził po wodzie. I Piotr powiedział „Świetnie”’. Nagle mamy
Jezusa wykonującego hang ten na Morzu Galilejskim. Fałszywa Wyprawa
Jezusa, wiece. Księga Powtórzonego Prawa 90210.
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
DLACZEGO
DZIECI SIĘGAJĄ PO NARKOTYKI?
Ludzie, czas rozwijać idee. To wszystko, co nam zostało. Więcej
kciuków nie otrzymamy, nie ma szans. Pewnie, pojawią się zaburzenia
w ewolucji – ludzie, którzy biorą sterydy, ci pierdoleni kolesie,
którzy pakują, ludzie, którzy się przekłuwają, wiecie, tatuują… będą
różne zaburzenia. Ale prawdziwą ewolucją jest rozwijanie idei. Co
mam na myśli? ‘Co masz na myśli?’ Co mam na myśli? Cóż… na przykład,
co powiecie na to? Dlaczego narkotykowym guru w tym kraju – po
pierwsze, dlaczego jest w ogóle jakiś narkotykowy guru? Dlaczego
narkotykowym guru w tym kraju jest policjant? Czemu nie jest nim
ktoś, kto wyzdrowiał, kto nadużywał alkoholu i/lub narkotyków i dał
sobie z tym radę, ktoś, kto mógłby uzależnionym zaoferować nadzieję
i współczucie, zamiast potępienia i pozbawienia wolności? To byłoby
rozwijanie idei. Widzicie, uzależnieni od narkotyków, przyjaciele,
nie są kryminalistami, oni są chorzy a umieszczanie chorych ludzi w
więzieniach… czy to ma sens? (śpiewa) ‘Na da da na da da.’ Naprawdę
nie ma. A zastanawiają się dlaczego dzieci sięgają po narkotyki,
wiece, powód to a) dobrze się czują, ale b) hipokryzja oglądania
piwa spływającego do naszych pierdolonych gardeł, reklamy z
kobietami niemal otwierającymi butelki swoimi cipkami. ‘Piwo. Otwórz
to piwo, kochanie. Chłopie, to świetnie smakuje, sprawia, że dobrze
wyglądasz, a także dobrze się czujesz.’ Fakty są takie, że
alkoholizm to pierdolona plaga tego kraju, odpowiedzialna za każdy
pierdolony rozbity dom, każde pierdolone pobite dziecko, każdą
pierdoloną pobitą żonę… Nie dostrzegamy tego. Papierosy: śmierć –
wiecie, nic. Trawka tymczasem, narkotyk, która zabija… nikogo – i
umieśćmy to w ramce czasu – nigdy… trawka jest zabroniona przez
prawo. Czy to ma sens? Sądzicie, że wasze dziecko powinno to
zaakceptować, czy powinno na was spojrzeć i powiedzieć, ‘Ty obłudny
skurwysynu, wstrzykuję sobie heroinę w żyłę pod moim kutasem, bo
nienawidzę twojej zakłamanej społeczności i kłamstw, którymi
żyjesz.’ Dlatego wasze dzieci biorą narkotyki. OK? Ponieważ widzą,
że nie potrafimy dorosnąć i brać odpowiedzialności i że jesteśmy
pieprzonymi kłamcami, widzicie, a dzieci natychmiast to wyczuwają.
Mają taki instynkt. W każdym razie, jeżeli chcecie lepszego świata,
zalegalizujcie trawkę. O to mi chodzi. Chcecie skończyć z deficytem,
zalegalizujcie trawkę. Trawka to lepszy narkotyk od alkoholu,
udowodnię to. Jesteś na meczu, na koncercie, jacyś ludzie używają
siły, są agresywni i obraźliwi. Są pijani, czy palili trawkę?
(publiczność) ‘Pijani!’ Wow, wszyscy znamy prawdę. Nigdy nie
widziałem, aby ludzi upaleni trawką wywołali bójkę, bo to, kurwa,
niemożliwe.
- Hej, koleś!
- Hej, co?
Koniec kłótni. Powiedzmy, że masz wypadek samochodowy, a wcześniej
paliłeś trawkę. Jedziesz tylko 4 mile na godzinę. (odgłos wypadku)
- O kurwa, uderzyliśmy w coś.
- Chłopie, zapomnieliśmy otworzyć drzwi garażowych.
- Spoko, zapomniałem, że jechaliśmy na wstecznym.
- Igby's Comedy
Club, Kalifornia, 17.11.1993
NARKOTYKI,
SZATAŃSKIE PRZESŁANIA W MUZYCE I OSTATECZNA REKLAMA TV
Dzięki Bogu alkohol jest opodatkowany. To znaczy, że mamy te dobre
drogi, może się najebać i spokojnie jechać. ‘Dzięki Bogu, to gówno
jest opodatkowane… gdyby nie to, kręcilibyśmy teraz bączki na polu
pszenicy. Dzięki Bogu jesteśmy na autostradzie. Whoooo, to dobry
narkotyk.’ Powiem wam coś, będę z wami szczery. Gdybym miał
zalegalizować jakiś narkotyk, na pewno nie byłby to alkohol.
Wybaczcie, są lepsze narkotyki, lepsza dla was. To fakt. Możecie
przerwać wewnętrzny dialog. ‘Hmm, Bill, ale alkohol to akceptowalna
część…’ Zamknij sie, kurwa. Jesteś w błędzie. K? K. Kurwa, nie tylko
myślę, ze marihuana powinna być zalegalizowana… Uważam, ze powinna
być obowiązkowa. Jestem dogmatykiem. Zastanówcie się nad tym. Stoisz
za kimś w korku: huuuh, huuuh. (odgłosy klaksonu)
- Zamknij się i zapal to: takie jest prawo.
- Oh, wybacz, traktowałem życie poważnie. Oh, człowieku! Kto jest
głodny?
To byłby fajny świat, nieprawdaż? Cichy, łagodny, głodny, wszędzie
ludzie na haju. I tylko samochody dostawcze z pizzami Domino's.
Każda autostrada, całe parady Domino's. (klakson) Niech tkwią w
korkach: wszystkie pizze dostaniemy za darmo. Jestem pieprzonym
marzycielem, człowieku! Ale nie jestem jedyny. (entuzjazm
publiczności) Marzyciele, człowieku. Trawka to lepszy narkotyk niż
alkohol – fakt! Fakt. Przerwij swój wewnętrzny dialog. ‘Ale Bill,
alkohol bla bla bla...‘ Zamknij się! Jesteś w błędzie, pogódź się z
tym. K? K. Udowodnię ci to, człowieku. Jesteś na meczu albo na
koncercie i jacyś ludzie używają przemocy, są agresywni i obraźliwi.
Są pijani? Czy palili trawkę? Która odpowiedź?
Publiczność: Pijani!
Bill: Są pijani. Nigdy nie widziałem upalonych trawką, którzy
wywołali by bójkę, bo to, kurwa, niemożliwe.
- Hej koleś!
- Hej co?
- Hej.
- Hej.
Koniec kłótni. Powiedzmy, że masz wypadek samochodowy, a wcześniej
paliłeś trawkę… jedziesz tylko cztery mile na godzinę. (odgłos
wypadku)
- Kurwa, uderzyliśmy w coś.
- Oh, uh-uh, uh-uh. Uderzyliśmy w ciężarówkę Domino's, człowieku.
Po prostu lepszy świat. Nie promuję zażywania narkotyków. Tylko wam
mówię, że dobrze się po nich bawiłem. Taka jest prawda. Ale były też
i złe momenty, OK? Ale miałem dobre i złe związki, a nie rezygnuję z
cipek.
- Cześć, jestem Bill i jestem cipkoholikiem. Podoba mi się to jak
pachnie… Podoba mi się to jak smakuje i, uh…
- Przychodź do nas człowieku. Przychodź, jesteś w dobrym miejscu.
Nie jestem z tego dumny, w porządku? Stało się; żyję dalej. Wiece co
przez to rozumiem, że potrzebujemy nowego wroga? To dlatego, że
nasze własne życia są tak żałosne, musimy ciągle coś wskazywać
palcami i obwiniać. ‘Narkotyki, pewnie, narkotyki są wrogiem. Hoo,
tak, co sobie myśleliśmy?’ Ludzie zapominają o narkotykach,
człowieku, zapominają. Myśla, że narkotyki nie zrobiły dla nas
niczego dobrego. Ilu ludzi tutaj uważa, że narkotyki nie zrobiły dla
nas niczego dobrego? Ktoś musi. Pieprzone tchórze! Tak, wiem, bo
teraz mają piwo, wiem. Jeżeli wierzysz, że narkotyki nie zrobiły dla
nas niczego dobrego, wyświadcz mi przysługę, dobra? Gdy przyjdziesz
dzisiaj do domu, weź wszystkie swoje albumy i kasety, K? I spal je.
Bo wiesz co? Muzycy, którzy stworzyli tę świetną muzykę… baaaaardzo,
kurwa, naćpani. Kurwa, Beatlesi byli tak naćpani, że pozwolili Ringo
zaśpiewać kilka nut. Powiedzcie mi, że nie imprezowali. (śpiewa)
‘Wszyscy żyjemy w żółtej łodzi podwodnej, w żółtej łodzi podwodnej…’
Wszyscy żyjemy? Wiecie na jak zajebistym haju byli, gdy napisali tę
piosenkę? Musieli grabiami ściągać Ringo z sufitu, żeby to nagrać.
- Ściągnij Ringo, John, to świetna melodia. Ściągnij go do
mikrofonu.
- John, ściągnij Ringo. Ułożył świetna piosenkę o tym, że wszyscy
żyjemy w żółtym tamburynie czy czymś takim, nie wiem.
- Kurwa John, złaź z sufitu.
- Ah kurwa, weźmy mikrofony do góry. Zaśpiewamy z jednej chmury.
Byli bardzo naćpani. Świetna muzyka, oni na haju, narkotyki miały
pozytywny wpływ. Mam przez to przejść jeszcze raz? Aaaah! Musimy
jednak mieć jakiegoś wroga. Bo jesteśmy tak żałośni, że musimy coś
obwiniać, prawda. Obwińmy coś jeszcze. Narkotyki, dobra. Rock ‘n’
roll. Co kilka lat rock ‘n’ roll staje się wielkim wrogiem, co nie?
Jak z ten proces Judas Priest, śledziliście to? Znacie historię?
Dwoje dzieci, wielcy fani Judas Priest, wysłuchali ich albumu, potem
wyszli i się zabili. A ich rodzice pozwali zespół, Judas Priest. OK,
po pierwsze, dwoje dzieci, wielcy fani Judas Preist, popełniają
samobójstwo. Wow!... O dwóch obsługujących stacje benzynowe mniej.
Nie chcę brzmieć ozięble czy coś, ale ah… nie straciliśmy tutaj
lekarstwa na raka. I hej, większość stacji i tak jest teraz
samoobsługowa więc zaoszczędziliśmy im długiego i kłopotliwego
poszukiwania pracy. ALE! Chciano udowodnić, że na tym albumie były
działające na podświadomość treści, które nakłaniały do samobójstwa.
Dobra, może jestem naiwny, ale ah, jaki wykonawca chce śmierci
swojej publiczności? Mam problem z tą całą pierdoloną teorią. Co
robią ci kolesie w zespole?
- Mam tego, kurwa, po uszy, mam tego, kurwa, po uszy. Mam po uszy
wszystkich tournee, mam po uszy to, że co noc zarabiam 400,000
dolarów. Mam po uszy darmowych narkotyków, darmowego alkoholu i
groupies obciągających mi aż wyzionę ducha. Jestem znudzony, mam
tego dość.
- Zbliżają się te wszystkie koncerty.
- Wiem, do dupy… Chyba że… Ian, Nigel, chodźcie. Mam zajebisty
pomysł. Co jeżeli, Ian, co jeżeli, powiedzmy, że co jeżeli… otwórz
teraz umysł naprawdę szeroko. Co jeżeli zabijemy pieprzoną widownię?
Czy mógłbym wrócić do mojej normalnej pracy? Znowu mógłbym
sprzedawać buty.
To po prostu nie trzyma się kupy. Gdy o tym rozmawiasz. Ale co parę
lat te małe… próbują zaszkodzić rock ‘n’ rollowi. Pamiętacie to
gówno: kiedy odtwarzasz niektóre rockowe albumy od tyłu, usłyszysz
satanistyczne przesłania? Powiem wam coś, jeżeli siedzisz w domu i
odtwarzasz swoje albumy od tyłu, ty jesteś Szatanem. Nie musisz
dalej szukać. I nie psuj też mojej wieży, aby coś udowodnić.
- Chodź tutaj, chodź tutaj, posłuchaj. Słyszysz to? Słuchaj.
- Hej, wyłącz to. To nowy sprzęt, człowieku. Co ty, kurwa, robisz?
- Nie, zamknij się. Uważnie się wsłuchaj. Słyszysz? To krystalicznie
czyste. “Szatan jest panem, Szatan jest panem.” Tak jakby był w
pokoju.
- O Boże, ty jesteś Szatanem! Aargh!
Szatan! Niszczyciel wież, dewastator iglic! Bo, słuchajcie, mam
pomysł. Nadszedł czas na wyraźny komunikat, w porządku? Ponieważ
przez ostatnich dziesięć lat obserwowaliśmy tryumf konserwatystów,
fundamentalistów i innych form (bierze głęboki oddech) faszyzmu, OK?
Którzy próbują nam wmówić w co mamy wierzyć i co myśleć. Jeżeli
jesteś jednym z tych ludzi, mam dla ciebie wyraźny komunikat, jesteś
gotowy? Mówią, że rock ‘n’ roll to muzyka diabła. Cóż, powiedzmy, że
doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, OK? Przynajmniej jest
zajebisty! Jeżeli jest wybór pomiędzy wiecznym piekłem z dobrymi
dźwiękami a wiecznym niebem z New Kids on the fucking Block… Będę
surfował na ognistym jeziorze, wczuwając się w rytm. Wiecie, że gdy
od tyłu puścicie albumy New Kids on the Block, lepiej one brzmią?
Dodaje im to ostrości, której tak im brakuje, wiecie, dodaje trochę
włosów ich jajom.
Musimy jednak mieć
jakiegoś wroga. Rock? Narkotyki? Jesteśmy tak żałośni, jaki jest
wróg? Mam. Pornografia, to jest to. Taaaaak, dreszcz przechodzi
przez salę. Uh… problem z pornografią, ogólnie, jest następujący.
Nikt nie wie, co jest w tym złego. Poza tym, mamy naprawdę dobre
pojęcie o sytuacji. Wiemy, że to złe, nie wiemy tylko o co, kurwa,
chodzi. Sąd Najwyższy twierdzi, że pornografia to jakakolwiek
działalność pozbawiona wartości artystycznych i wywołująca myśli
seksualne. To ich definicja. Brak wartości artystycznych. Wywołuje
seksualne myśli. Hmmmm. Brzmi to dla mnie jak prawie każda reklama w
TV. Wiecie, gdy widzę te dwie bliźniaczki w reklamie Double Mint?
Niemal wstyd mi o tym mówić. Aaaah… Nie myślę o gumie.
- (śpiewa) Podwój swą przyjemność, podwój zabawę.
- Tak, kochanie, gdzie są Wrigleys? Mam ochotę coś pożuć.
Każda reklama. Tutaj jest reklama, którą chcieliby zrobić. Gdyby
mogli, zrobiliby ją. Oto ostateczna reklama telewizyjna. Może kiedyś
ją zobaczymy. Pokazana twarz kobiety, piękna. Kamera się oddala,
nagie piersi. Kamera się oddala, jest całkiem naga, nogi
rozkraczone, dwa palce tutaj, i tylko napis: ‘Pij Colę’. Teraz tak,
nie wiem jaki jest związek, ale piję dużo pieprzonej Coli! Snickers!
Dr Pepper!... Nie, nie widzę związku. Tak, kupuję te pierdolone
produkty. Ale wiecie, co to o nas mówi? Powodowanie seksualnych
myśli wywołuje strach? Powodowanie seksualnych myśli. Tak?...
więc?... i?... co? Kiedy seks stał się czymś złym? Przegapiłem
spotkanie? Playboy – pornografia – powoduje seksualne myśli.
Penthouse – pornografia – powoduje seksualne myśli. Wiecie co tak
naprawdę wywołuje seksualne myśli? Przejdźmy do rzeczy; jestem
zmęczony debatą, OK? Teraz, kurwa, wam to rozjaśnię. Oto co powoduje
seksualne myśli… posiadanie kutasa… Koniec tematu. Mogę powiedzieć
to w imieniu każdego siedzącego tutaj faceta, iii, OK, zrobię to. W
trakcie naszego dnia WSZYSTKO może powodować seksualne myśli. Możesz
jechać pociągiem, i dość przyjemnie telepie. Spodnie są trochę za
ciasne. O Boże, mam erekcję, mam erekcję w pociągu. Co zrobimy,
zabronimy używania publicznego transportu?
- Vic Theatre,
Chicago, One Night Stand, Listopad 1990
DZIECI W
SAMOLOTACH
Teraz, słuchajcie tego. Podróżowałem po całym kraju brytyjskimi
liniami [British Air]. Zakaz palenia w British Air. Pozwólcie, że
wyrażę się jasno: zakaz palenia, prawda, ale dopuszczają dzieci.
Trochę sprawiedliwości, huh? ‘Palenie mi przeszkadza.’ Ta, zgadnij
co? Raz sobie leciałem, prawda. Lecę, śpię w samolocie, jestem,
kurwa, wykończony. Bardzo zmęczony, tak, i czuję na głowie stukanie.
Patrzę w górę, a tam jest jakiś mały dzieciak… swobodnie biegający!
W pierdolonym samolocie, on jest swobodny. To jego podniebny plac
zabaw. I zdecydował, że zajmie się nieustannym stukaniem mnie w
głowę. Patrzę na jego matkę. Tylko się uśmiecha, wiecie. Facet obok
matki mówi, 'One są tak urocze, gdy są małe.' Czy to nie jest
niesamowite, pozwalanie dziecku biegać bez opieki w pierdolonym
samolocie? I wtedy dzieciak podbiega do wyjścia ewakuacyjnego i
zaczyna się bawić klamką od drzwi. Facet obok matki zaczyna się
podnosći, na co ja:
'Zaczekaj chwilę...
zaraz się nauczymy ważnej lekcji (odgłos wybuchowej dekompresji).
Chłopie, masz rację: im mniejszy się staje, tym jest bardziej
uroczy. Boże, chciałbym mieć teraz kamerę. Z soczewką teleskopu.
Chciałbym zrobić zdjęcie jego twarzy, gdy te małe nóżki uderzą w tę
farmę tam na dole. Aah, aah, dzieci. Ha ha ha. Stewardeso, skoro
powiewa nam już tutaj bryza, czy możemy zapalić? Jest teraz dosc
dobra cyrkulacja.' (bierze wdech)
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
MARIHUANA
NIEZGODNA Z PRAWEM?
Dlaczego marihuana jest niezgodna z prawem? Rośnie naturalnie na
naszej planecie. Czy idea tworzenia natury niezgodnej z prawem nie
wydaje się wam trochę… paranoiczna? Wiecie co mam na myśli? To
natura. Jak możesz uczynić naturę niezgodną z pierdolonym prawem?
Rośnie wszędzie. Ma tysiąc różnych funkcji, wszystkie z nich są
pozytywne. Czynienie marihuany niezgodnej z prawej to tak jak
powiedzenie, że Bóg popełnił błąd. Wiecie o co chodzi? To jakby Bóg
podczas siódmego dnia patrzył na swoje dzieło:
‘Oto ono, moje dzieło, doskonałe i święte pod każdym względem. Teraz
mogę odpocząć… O mój Ja… Wszędzie zostawiłem pieprzoną trawkę… Nie
powinienem był palić tego jointa trzeciego dnia… kurwa… To był
dzień, w którym stworzyłem oposy. Ha ha ha. Ohh, wciąż z tego
chichoczę… Skoro zostawiłem wszędzie trawkę, ludzie pomyślą, że
powinni… jej używać. Teraz muszę stworzyć Republikanów.’
- Revelations,
Dominion Theatre, Londyn, listopad 1992
WIELBŁĄD
NIENAWIŚCI
Nie wiem o co chodzi, ludzie. Jestem jak 31-letnia zrzęda, wiece?
Poszedłem ostatnio na dyskotekę, żeby dać wam przykład. Oczywiście,
nie prowadziłem i ah… wyładowaliśmy więc na dyskotece. Teraz tak,
chodzę do dyskotek mniej więcej raz na rok, tylko po to, aby
uzasadnić pozostałe 364 dni w roku, które spędzam w swoim mieszkaniu
powtarzając, ‘Boże, co za pierdoleni idioci!’ i ah… tak, wystarczy
jeden dzień. Jestem jak wielbłąd. Idę na dyskotekę, wypełniam swój
garb nienawiścią, i mogę wytrzymać przez około rok, garb się kurczy
i wracam na dyskotekę. Widzicie, jestem wielbłądem nienawiści. I
wystarczy krótki kontakt z ludzkością, aby wypełnić mój garb i
wszystko jest dobrze przez około roku. Czytałem „Juliette” Yvesa
Beauchemina, popularnego w Montrealu, i nagle robię się niespokojny.
Myślę, ‘Może ludzie są OK. Może powinienem wyjść.’ Wychodzę I garb…
Wiecie, do zobaczenia, kurwa, za rok. W każdym razie, jedna
dziewczyna poprosiła mnie o taniec, co uznałem za przezabawne.
‘Chciałbyś zatańczyć?’ Na co ja, ‘Ah, czytasz w moich myślach’,
wiecie. ‘Dlatego stoję w najciemniejszym zakątku, najbliżej wyjścia,
wiecie… Zaraz będę tańcował. Zaraz wszystkim pokażę jak się tańczy.’
Ale to tak dziwne. Kobiety – niektóre kobiety – mają ten dziwny mit:
że możesz powiedzieć jaki facet jest w łóżku obserwując go w tańcu.
Uważam, że to absurdalne. To znaczy, po pierwsze, jakie to ma
znaczenie? Wiecie o co chodzi? Jeżeli facet jest na parkiecie,
wczuwa się w taniec i dobrze się bawi, jest ekspresywny, jakie ma
znaczenie, jaki jest w łóżku? Jest gejem. Więc… prawdziwi faceci nie
tańczą. Siedzą, pocą się i przeklinają. Oh, kurwa mać.
- Igby's Comedy Club,
Kalifornia, 17.11.1993
|