|
BILL HICKS - WPŁYWY
ZAINSPIROWALI

Woody
Allen
- scenarzysta, reżyser, aktor, muzyk, producent, a swego czasu
popularny stand-uper. Swym urokiem oczarował Hicksa, gdy ten miał
12 lat i do późnych godzin nocnych upajał się właściwościami
telewizora, sprezentowanego przez rodziców. Spośród
licznych programów jego uwagę zwróciły filmy "Casino Royale", "Jak
się masz koteczku?" i "Co słychać, koteczku?". Zafascynowany
allenowskim poczuciem humoru, pewnego dnia sięgnął w księgarni po
książkę jego autorstwa, "Without Feathers" ("Bez piór", 1975), która
dopełniła admiracji. -
Podchodziłem
do nieznajomych, ze łzami w oczach wywołanymi śmiechem… mówiłem
‘przeczytaj to, przeczytaj to!’ - wspomina Hicks
w wywiadzie dla
Campus Activities Today. Bill zaczął nawet pisać w stylu Allena i
nierzadko wykorzystywał jego pomysły, prezentując humor zaskakująco
dojrzały i odważny jak na nastolatka. W 1976 roku dał temu wyraz
podczas obozu kościelnego, ogłaszając wszem i wobec: "Panie i panowie, miałem trudny okres
dorastania. Byłem karmiony piersią... sztuczną piersią."

Richard Pryor
- według powszechnej opinii jeżeli nie najwybitniejszy, to
zaliczający się do ścisłej czołówki najwybitniejszych komików
wszech czasów. Propagator słowa 'motherfucker'. Jak słusznie zauważa
Hicks, "Był jednoosobowym filmem", z niezwykłą łatwością
wcielając się w odgrywane postacie. Wyróżniał się humorem
improwizowanym, swobodą w nawiązywaniu kontaktu z publicznością i
włączaniu jej do programu, świetną mimiką, oraz barwnym i obrazowym
stylem narracji. Popularny amerykański aktor i stand-uper Jerry
Seinfeld określił go na łamach Newsweeka mianem "Picassa
naszej branży".

Sam
Kinison
- jeden z najpopularniejszych amerykańskich komików przełomu lat
80-tych i 90-tych. Charakteryzował się oryginalnym, krzykliwym
stylem i ostrym, nie szukającym poklasku humorem. Hicks poznał go
osobiście jeszcze będąc nastolatkiem, gdy Kinison przyjechał do
Houston i rozpoczął karierę komika. Wkrótce nieobliczalny charakter
Sama sprawiła, że nie był on mile widzianym gościem w popularnym w
Houston klubie Comedy Workshop, więc Kinison zaczął snuć
plany wyjazdu do Los Angeles. W celu zebrania funduszy zorganizował
wieczór komedii zatytułowany "Outlaw Comics on The Lam", który
ostatecznie okazał się finansowym niewypałem. Talent Hicksa dostrzegł jednak
wtedy
niejaki Argus Hamilton, oferując Billowi pomoc w dostaniu się na
antenę stacji HBO. Tym sposobem Hicks wylądował w Mieście Aniołów.
Gdy jakiś czas później do LA trafił również Kinison, panowie popadli
w zainicjowany przez Sama konflikt i ich bliska znajomość uległa
topnięciu. Hicks jednak nigdy nie ukrywał, że twórczość Kinisona
wywarła na niego duży wpływ. -
Był
pierwszym facetem, jakiego widziałem, który wychodząc na scenę w
żaden sposób nie prosił widowni o to, aby go polubiła. To dało mi
zastrzyk pewności siebie, ponieważ dowiedziałem się, że mogę być po
prostu sobą - wspominał po latach Hicks.

Charlie Chaplin
- arcymistrz kina niemego. Jego twórczość Hicks dogłębnie analizował
w czasie pierwszego dłuższego pobytu w Los Angeles. - Bill
intensywnie studiował Chaplina i Keatona. Zaczynał dostrzegać jak
zabawne mogą być drobiazgi, takie jak na przykład uniesienie brwi,
ile śmiechu może to wywołać - wspomina w książce "Bill Hicks -
Agent of Evolution" Steve Epstein, członek Texas Outlaw Comics.

Jimi
Hendrix
- bóg gitary, jeden z ulubionych muzyków Hicksa. Często opowiadał o
nim podczas swoich występów, wyrażając tęsknotę za spirytualną
muzyką i prezentując postać Hendrixa jako antytezę nowej,
pozbawionej duszy, skomercjalizowanej muzyki, będącej udziałem
między innymi Debbie Gibson czy George'a Michaela. - Nikt nie był
lepszy niż Hendrix. Pieprzyć Eddie'ego Van Halena, pieprzyć Steve'a
Vai'a. Hendrix był kosmitą, ok? Statek wylądował, powiedzieli,
'Jimi, pokaż im, jak to się robi', odbierzemy cię za 28 lat. I
wiecie co Jimi powiedział? 'Wporzo!' - głosił Hicks podczas
występów.

Noam
Chomsky
- amerykański lingwista, filozof, działacz i krytyk polityczny.
Profesor Instytutu Technologii w Massachusetts. -
Facetem, który
otworzył mi oczy na wiele kwestii jest Noam Chomsky. [...] Jest, w
imię patriotyzmu, krytykiem amerykańskiej polityki. Neguje bajki o
tym, że musisz być albo liberałem albo konserwatystą, demokratą albo
republikaninem. Czasami jesteśmy jednym, a czasami drugim. Jesteśmy
ludźmi i od tego zacznijmy. Noam Chomsky zalewa twoją głowę
informacjami. To interesujące, fascynujące i udokumentowane. Jest na
ósmej pozycji najczęściej cytowanych ludzi w historii… a mówimy o
Sokratesie, Szekspirze i ten facet łapie się do tego grona -
mówił o Chomsky'm Hicks w wywiadzie udzielonym Campus Activities
Today. Sam Hicks lubił określać się mianem "Chomsky'ego z dowcipami
o fiutach".
ZAINSPIROWAŁ

Tool
-
amerykański zespół wykonujący muzykę z pogranicza rocka, heavy i
trash metalu. Po raz pierwszy muzycy spotkali się z twórczością
Hicksa w trakcie trasy koncertowej, kiedy w ich ręce wpadła kaseta z
nagraniami komika. Jakiś czas później lider zespołu, Maynard Keenan,
zaprosił Hicksa, aby ten przedstawił grupę publiczności podczas
jednego z koncertów w Kalifornii. Album "Ænima", wydany w 1996 roku,
muzycy postanowili zadedykować Billowi, a w utworze "Third Eye",
odnoszącym się do koncepcji oświecenia umysłu, wykorzystali
traktujące o narkotykach fragmenty jego występów. Dodatkowo, w
środkowej części okładki umieszczony został obrazek portretujący
Hicksa w roli lekarza stojącego przy niepełnosprawnym pacjencie,
przypominającym Keenana. Podpis brzmi: "Bill Hicks - Another Dead
Hero" ("Bill Hicks - Kolejny martwy bohater"). Hicks miał być też
inspiracją dla debiutanckiego albumu kalifornijskiego zespołu, "Undertow".
Joe
Rogan
- amerykański komik,
znany szerszej publiczności z prowadzenia programu telewizyjnego
Fear Factor oraz komentowania walk UFC. Otwarcie i
bezkompromisowo krytykuje przejawy plagiatu w branży komediowej, w
tym głośną sprawę przywłaszczenia materiału Billa Hicksa (którego
Rogan określa mianem jednego ze swoich ulubionych stand-uperów)
przez Denisa Leary'ego. - Uszło mu to na sucho. Odniósł sukces w
filmie, a Bill Hicks, niestety, umarł na raka zanim ludzie
dowiedzieli się, kim był i co miał do powiedzenia - skomentował
Rogan całą sytuację na swoim blogu.
Radiohead
- brytyjski zespół
rockowy o niesłabnącej popularności, również w Polsce. Trzykrotni
zdobywcy nagrody Grammy za najlepszy album alternatywny. Swą drugą
płytę, "The Bends", wydaną w 1995 roku i sklasyfikowaną
przez magazyn Rolling Stone na 110. miejscu listy 500 najlepszych
płyt wszech czasów, zadedykowali Hicksowi.
|